Iwona Jesiotr-Krupińska, Zatrzymaj się

Tytuł wystawy Iwony Jesiotr – Zatrzymaj się – to zaproszenie. Każda wystawa artystyczna jest zaproszeniem do wspólnego przeżycia. Artysta poprzez swoje dzieła mówi do widzów. Do jak szerokiego grona dotrze, komu i co zostanie przekazane – to zależy od języka artystycznego artysty.

Niewielu artystów może swobodnie działać w tak różnych  dziedzinach jakimi są rzeźba i malarstwo. Iwona to potrafi! Jest rzeźbiarką i jednocześnie malarką.

Specyfika naszej galerii wyraźnie podzielonej na dwie strony pozwoliła nam klarownie pokazać dwa obszary działalności autorki. Z jednej strony widzimy prace malarskie wykonane w technice akwareli, z drugiej strony plansze fotograficzne prezentujące rzeźby i aranżacje rzeźbiarskie.

Pejzaże Iwony powstają w chwilach odpoczynku pomiędzy trudnymi godzinami pracy rzeźbiarskiej. Iwona pozostawia bryłę materiału rzeźbiarskiego, glinę czy kamień i wychodzi w pejzaż.

Przestrzeń krajobrazu ubrana szczodrze przez naturę w nieskończoną ilość form, odcieni, nastrojów czy wrażeń zaprasza do sięgnięcia po inne, niż dłuto, narzędzie. Iwona sięga po miękki pędzel, gruby akwarelowy papier i delikatne kolory akwareli. To wdzięczna farba dla tych którzy umieją się nią posłużyć i wydobyć możliwości tej trudnej techniki. Akwarela jakby jest wymyślona po to, by malować rzeczy trudne do zdefiniowania, nieuchwytne. By nadać blask, formę i kolor przeczuciom człowieka które są gdzieś poza światem postrzegalnym, tam gdzie nie docierają nasze zmysły. Rozlana plamy koloru rozmywa przekaz. Artysta może powiedzieć wiele, ale też nie końca. W dialogu z odbiorcą pozostaje wolna przestrzeń w której niedopowiedziana opowieść artysty jest dopowiadana przez wrażliwość odbiorcy.

Wydaje się że lekki i płynny akwarelowy pędzel to prosty sposób na szybki przekaz wrażeń. Nic bardziej mylnego. Akwarela nie lubi poprawek. Każde pociągnięcie pędzla musi być trafione, w geście, w doborze i ilości farby, w wilgotności papieru. Jednocześnie artysta musi pracować sięgając do głębokich pokładów podświadomości, zawierzyć się własnemu odczuwaniu. To są obszary nieznane samemu artyście. Malując wkracza w to „bezdroże”, szuka artystycznej przygody. Ten skok w nieznane to niezbywalny element powstawania dzieła artystycznego.

Iwona Jesiotr przebywała w różnorodnych krajobrazach. We wszystkich pejzażach pokazuje dualizm pejzażu – ziemia, przyroda – wobec nieba. Proste, tak mniej więcej widzimy przestrzeń i tak „maluje się” pejzaż. Iwona pokazuje coś więcej: interakcję pomiędzy tymi elementami pejzażu. Raz to horyzontalna linia podziału jest miękka i spokojna, innym razem jest dramatycznie zakłócona drapieżnymi sylwetkami drzew, krzaków, wzburzonymi chmurami czy niespokojną wodą. Niekiedy ten dramat jest scalony piękną jednorodną plamą koloru która sama w sobie staje się osobnym pejzażem.

Myślę że Iwona malując swoje pejzaże myśli też o człowieku, którego tak pięknie rzeźbi. A jeżeli mówimy o człowieku, to nie możemy uniknąć słowa „dramat”, albo formułując łagodniej „komplikacja”. Bo przecież każdy z nas jest na swój niepowtarzalny sposób skomplikowany.

Iwonę Jesiotr interesuje człowiek. Rzeźbi figury w różnych materiałach. W glinie, w kamieniu, odlewa je w brązie. Jej rzeźby są wykonane w różnej skali, czasami wielokrotnie przerastają artystkę.

Iwona często rzeźbi głowy ludzkie. Nie są to klasyczne portrety. Jej głowy które oddają znakomicie charakter modela nie zawsze stoją przykładnie na postumencie. Czasami leżą jakby „przewrócone” na ziemi, czasami są wzniesione na wysokich pionach zwęglonych słupów drzewnych. Te dwie skrajne formy ekspozycji głowy ludzkiej są zabiegiem artystycznym który w przejmujący sposób obejmuje spektrum ludzkiego życia.

Artystka tłumaczyła mi powód dlaczego robi „słupy” z głowami: „Potrzebuję pionu, nie wystarczy mi pionowa sylwetka człowieka, z jej zbędnymi dla mojego przekazu, detalami…”  Wybrała na materiał pionu zmaltretowane, zwęglone drewno. Powierzchnia jego struktury może być metaforą ludzkiego życia. Przekaz potęgują multiplikacje, grupy ludzkich pionów.

Iwona Jesiotr porusza w swojej sztuce ważne sprawy. Zaprasza nas do zatrzymania się, do chwili refleksji. Powaga jej sztuki jest ujęta w piękną formę. To piękno pozwala nam na przebywanie wśród poważnych spraw. Z jednej strony galerii patrzą na nas rzeźby zastygłe w swoich dramatach, patrząc w drugą stronę możemy odczuć łagodną przyjemność harmonii pejzaży wykreowanych przez artystkę.

dr Jolanta Johnsson

There are no comments published yet.

Dodaj komentarz